Translate

wtorek, 13 sierpnia 2013

Zayn

Jak można nie akceptować tak wspaniałej osoby jak on . Osoby , która kocham mimo wszystko . Nie nawiedziłam , że ludzi którzy powinni być mi najbliżsi są przeciwko mnie i nie akceptują mojego szczęścia .  Skreślają naszą miłość , przez jeden mały szczegół , a mianowicie religie . On był muzułmaninem , a ja chrześcijanką . Rodzice zawsze szukali dla mnie ideału , a ja potrzebowałam osoby przy , której będę się czuła kochana , bezpieczna , szczęśliwa , taką właśnie osobą był Zayn . Za każdym razem gdy się z nim spotkałam , po powrocie wywalczał się kolejny konflikt z rodzicami . Miałam dość takiego traktowania .
Siedziałam pośród czterech ścian dając upust emocją, które gromadziły się we mnie. Mój płacz przerwało pukanie do drzwi. Otarłam łzy, po czym powiedziałam cichym i drżącym głosem
- Proszę
W drzwiach ujrzałam moją rodzicielkę. Podeszłam do łóżka mówiąc
- Wiesz, że chcemy dla Ciebie jak najlepiej
- Chyba dla siebie, a nie dla mnie
- To nie prawda. Zrozum,że on jest gwiazdą
- I co z tego, że jest gwiazdą?!
- On może mieć każdą, a ty będziesz cierpiała
- Nie mów tak On mnie kocha. Wstałam gwałtownie z łóżka. Słysząc nasze wrzaski do pokoju wszedł tata.
- Co to za krzyki? Zapytał poddenerwowany
-  Do naszej córki nic nie dociera
- Znowu chodzi o tego Zayana ?
- On ma na imię Zayn!
- Nie ważne. Jest muzułmaninem. Zrobi z Ciebie zwykłą służącą, nie będziesz miała prawa głosu, będziesz siedziała tylko w domu!
- Nie masz prawa tak o nim mówić. Nawet nie spróbowaliście go poznać, a oceniacie go bezpodstawnie, a po za tym mam 18 lat i mogę podejmować decyzję za siebie!
- Jeśli żyjesz pod moim dachem i jesteś na moim utrzymaniu masz się nas słuchać
Mówiąc to podszedł do mnie i zaczął lekko potrząsać moim ciałem. Wyrwałam się z jego uścisku. Uciekłam przez otwarte drzwi sypialni, nie zważając na reakcję rodziców. Biegłam ile sił w nogach nie oglądając się za siebie. Kolejna fala bólu rozpoczęła się wylewając łzy z moich oczu, które zalewały całą moją twarz. Gdy opanowałam emocje pewnym krokiem ruszyłam w kierunku mieszkania Zayna'a. Zapukałam do jego drzwi.
- Jejku, kochanie, co Ci się stało. Objął mnie swoimi rękami przytulając mnie do siebie. Schowałam twarz w zagłębieniu jego szyi i ponownie wybuchłam płaczem.
Nie płacz, wszystko będzie dobrze. Jego ręka gładziła moje włosy, a usta obdarowywały moje czoło drobnymi pocałunkami. Weszliśmy dom salonu trzymając się za ręce
- O co tym razem poszło? Usiedliśmy na kanapie, ponownie złączając nasze ciała w uścisk.
- Już dłużej tego nie wytrzymam. Nie pozwolę, aby Cię oczerniali nawet nie poznali Cię osobiście, a już skreślają z góry
- W końcu to Twoi rodzice, martwią się o Ciebie. Jesteś ich jedyną córką, chcą dla Ciebie jak najlepiej
- Mówisz tak samo jak oni. Spojrzałam na niego z wyrzutem.
- Postąpiłbym tak samo, mając tak wspaniałą osobę jak ty. Bałbym się wypuścić Cię w wielkie sidła życia, wiedząc, iż dotąd moja mała córka wkracza w dorosłe życie.
- Ale to nie zmienia faktu, że mają Ciebie obrażać, wypominać mi ciągle, że mnie zranisz. Spojrzałam na niego z góry.
- Dobrze wiesz, że nigdy bym tego nie zrobił. Kocham Cię. Nasze usta naparły na siebie z uczuciem.
Przez kilka kolejnych dni mieszkałam u Zayn'a. Czułam się w nim bezpieczna. Wieczorem z Zayn'em urządziliśmy sobie seans filmowy. Leżeliśmy wtuleni oglądając jakąś komedię. nasz spokój przerwał dźwięk dzwonka.
- Kto to może być o tak późnej porze. Zerknęłam na niego ze zdziwieniem.
- Zaraz się przekonamy. Cmoknął kąciki moich ust.
Usłyszałam krzyki mojego ojca. Z przerażeniem wstałam gwałtownie z kanapy.
- Wiedziałem, że tu będziesz. idziemy do domu
- Ja nigdzie stąd nie idę. Powiedziałam kurczowo trzymając się ręki Zayna
Ojciec podszedł do mnie i złapał za rękę.
- Niech pan jej nie szarpie!
- A kim ty jesteś żeby mi rozkazywać?!
- Chłopakiem Pańskiej córki. Nie ma prawa Pan jej tak traktować, nie zasłużyła sobie na to
Zaśmiał się perfidnie- Chcesz z niej zrobić zwykłą służącą, narobisz jej dzieci i będziesz kazał siedzieć pod 'miotłą'!
- jak na razie to ty robisz z niej więźnia!
- Nie przypominam sobie żebyśmy przeszli na 'Ty'
Mama stała koło taty, a ja pogłębiałam ucisk na przedramieniu Zayn'a
- proszę opuścić mój dom. pokazał dłonią na drzwi.
Poczułam ostre szarpnięcie ze strony ojca.
- Puść mnie, nigdzie z tobą nie idę! Jesteś podły. Dłoń ojca odbiła się od mojego policzka. Zayn popchnął go lekko uwalniając mnie z ucisku. Nie trzeba było długo czekać na kontratak ze strony ojca. Rzucił się na Zayn'a z pięściami. Moja rodzicielka odciągnęła tatę, a ja patrzyłam zdezorientowana na całą sytuację.
- Jeśli Pan stąd nie wyjdzie, zadzwonię na policję!
Ojciec szybik krokiem ruszył w kierunku drzwi, posyłając nam złowrogie spojrzenie.
- Przepraszam . Powiedziała mam wychodząc za tatą. otrząsnęłam się z transu, podeszłam do ukochanego wtulając się w niego
- Przepraszam Cię
- Nie masz za co, to nie twoja wina. podniósł mój podbródek, gładząc kciukiem dolną wargę ust.
- Nic Ci sie nie stało? złapałam za skroń, z której sączyła się czerwona stróżka krwi.
- Nie to tylko lekkie draśnięcie. Odpowiedział wymuszając uśmiech.
- Wole sama to sprawdzić. Pociągnęłam go za rękę w stronę łazienki
- Siadaj tu. Wskazałam na krawędź wanny. Wyjęłam apteczkę wyciągając z niej plaster i wodę utlenioną. jedną ręka powędrowała na policzek Malika, a druga przemywała zranione miejsce.
- Ałłł, szczypie. Powiedział z grymasem na twarzy.
- Jeszcze chwilka... już skończone
- Mama zawsze całowała, jak zraniłem sobie kuku. Jego dłonie powędrowały na na moje biodra. Zaśmiałam się pod nosem, delikatnie całując zranione miejsce.
Po tygodniu od nieprzyjemnego zajścia nadal mieszkałam u Zayn'a. Postanowiłam wybrać się po swoje rzeczy do domu. poprosiłam Zayna'a, aby towarzyszył mi przy wizycie,
- Boję się. powiedziałam mocno ściskając rękę Zayn'a
- Przy mnie nie masz czego się bać. Objął mnie ramieniem.
Niepewnie weszłam do mieszkania.
- Córeczko wróciłaś?
- Jest ojciec? Odpowiedziałam pytaniem na pytanie
- Nie w pracy, a co się stało?
- Nie, nic wyprowadzam się do Zayn'a. Spojrzała na mnie ze smutkiem w oczach. Usiadła na zagłówku kanapy i uroniła pierwsze łzy. Podeszłam do niej otulając ją moim ciałem.
- Nie martw się będziemy Cię odwiedzać, wiem, że nie jesteś taka jak tata i pragniesz abym była szczęśliwa
- Nie sądziłam, że tak szybko dorośniesz, z małej dziewczynki staniesz się dorosłą kobietą. najbardziej bałam się tego momentu, że będziesz chciała iść przez życie na własną rękę, po prostu bałam się, że Cię stracę.
Zayn podszedł do mojej rodzicielki kładąc rękę na jej ramieniu.
- Na pewno jej Pani nie straci, gwarantuję to
- Teraz wiem, ze dokonałaś odpowiedniego wyboru. Zayn chciałam Cie przeprosić za wszystkie przykrości, które spotkały Cie z mojej strony...
-Nie ma za co , wybaczam Pani
Nagle do domu wszedł tata. Stanął na środku patrząc ze zdziwieniem na naszą trójkę
- Co on tu robi?!
- Nic przyszedł ze mną... tato proszę Cię zakończ tą wojnę. Wiesz jaka jestem uparta i nie zrezygnuję z niego za bardzo go kocham.
- Zrozum też, że trudno będzie mi się pogodzić z twoim odejściem. Byłaś i jesteś moją małą córeczką.
Podeszłam do ojca wtulając się do niego.
- Zawsze będę twoją córeczką,a teraz zaakceptuj nasz związek. Spojrzałam na niego troskliwym wzrokiem.
- Jeśli jesteś z nim szczęśliwa... To tak, jestem w stanie to zrobić
Uśmiechnęłam się do niego całując go w policzek. Cała nasza czwórka złączyła się w grupowy uścisk.

    'Nigdy nie rezygnuj z tego co kochasz ♥'

 

15 komentarzy:

  1. Świetne *,* Pojawiła się u mnie 2 część 5 rozdziału i 6 rozdział zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na [9] odcinek, moje opowiadania pt. "Patrzysz na mnie tak, jakbyś prosiła o pocałunek..."
    http://fabinastoriesby-patrycja.blogspot.com/2013/08/stracone-marzenia-odcinek-9-patrzysz-na.html

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest po prostu cudowne ;*.Kocham twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ci rodzice są nienormalni, żeby Zayn zrobił sobie z niej służącą, bo jest z innej wiary. Nienormalni ci rodzice :/ Dobrze, że ojcicec w końcu to zaakceptował. Oby to był koniec tej wojny. + zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mam sądzić , że post Ci się spodobał czy przeciwnie ? ;)

      Usuń
  5. aww, happy end *-*
    Masakra jak rodzice tak mówią i w ogóle .;/
    Ogólnie imagine jest cudowny <3
    Czekam nn ;3

    onedirectionimaginyyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam szczęśliwe zakończenia :) Jest cudny z resztą jak wszystkie inne *_* Bardzo lubię Twojego bloga :) Czekam na kolejny i życzę weny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Happy end ♥
    Ps. nowa historia:
    Dwa wampiry ...
    Jeden wilkołak ...
    Dwa duchy ...
    Dwa demony ...
    Dwie Hybrydy ...
    Czarownica ...
    Człowiek...
    Niezwyciężeni. Nie pokonani . Najsilniejsi. Wojna toczy się między rasami. Możliwe że nigdy końca mieć nie będzie.
    11 innych historii i sekretów do odkrycia.
    Chcesz je odkryć ?

    Zapraszam : http://the-story-is-just-beginning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny.
    Bardzo mi się podoba.
    Czekam na nn.
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział.
    http://all-you-need4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny, bardzo mi się podoba i już nie mogę się doczekać nowego imagina :) Dzięki za kom u mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ahh cudowne jak zawsze :) Pozdrawiam *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Zayn jest muzłumaninem... rozwaliło mnie to

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju <3 Boski <3 Jeden z najlepszych jakie czytałam :* PER-FECT

    OdpowiedzUsuń